UniBlog

Multiagencja Ubezpieczeniowa: ubezpieczenia zdrowotne, na życie, turystyczne, samochodu - Unilink SA / UniBlog / Jesteśmy tutaj mile widziani.

Jesteśmy tutaj mile widziani.

Aż chce się działać!

Iwona Piwowarska: Panie Tomaszu, przed otwarciem swojej placówki
pracował Pan jako Menadżer w jednym z TU. Dlaczego zdecydował się
Pan inaczej pokierować swoją ścieżką zawodową i zostać
Agentem Ubezpieczeniowym?

Tomasz Stefaniak: Tak to prawda. Mało tego! Przez 7,5 roku byłem kierownikiem
w dwóch dużych Towarzystwach: ING (aktualnie Nationale Nederlanden) i Metlife, bardzo wiele im zawdzięczam. To były bardzo fajne lata i zdobyte bogate doświadczenia, gdzie poznałem mnóstwo wspaniałych osób, z którymi współpracuję do dzisiaj. To tam nauczyłem się sprzedaży, ale przede wszystkim roli, jaką w naszym życiu odgrywają ubezpieczenia. Tego jak ważne są ubezpieczenia i jak ważną rolę społeczną pełnimy my jako agenci. Kampania nowotworowa „zrób rakowi wspak” była czymś, z czego byłem bardzo dumny:że mogę reprezentować firmę, która tak bardzo dba o profilaktykę.
Rozpoczynałem jako agent i w sumie, jako kierownik, ciągle nim byłem. Wychodziłem z założenia, że jeśli masz nauczyć swój zespół sprzedaży i być dobrym przykładem, musisz być praktykiem, a nie teoretykiem. Nic tak nie buduje zaufania jak przekonanie, że przełożony dobrze wie co robi i umie to zrobić. Dlatego, mimo że nim byłem, ciągle jeździłem na spotkania i pracowałem głównie w terenie. Uwielbiam kontakt z klientem!
Powstał tylko jeden problem. W swojej ofercie miałem tylko ubezpieczenia na życie, jednego towarzystwa, a klienci oczekiwali ode mnie kompleksowej ochrony. Nie tylko w zakresie życia, ale również: domu, komunikacji, podróży itp. A ja nie zawsze miałem w swojej ofercie produkt, który byłby dla nich odpowiedni. Stąd zacząłem się zastanawiać, jak tu pogodzić ze sobą fakt, że wszyscy klienci chcą być obsłużeni kompleksowo w jednym miejscu i to w najkrótszym możliwym czasie. I wtedy podjąłem decyzję o zmianie. Chciałem mieć swój punkt, gdzie wszystko będzie zależne ode mnie, a ofertę, którą będę przygotowywał swoim klientom, będę tworzył z pełnej gamy produktów jaki proponuje rynek. Rynek dodatkowo nieustannie się zmienia. Bo to nie jest tak, że jedno towarzystwo jest gorsze od innego, po prostu każdy klient ma inne potrzeby. To powoduje, że akurat dla niego to „to” lub „tamto” towarzystwo ma ten właściwy produkt. Unilink daje mi właśnie taką możliwość, a ja dzięki temu mogę jeszcze z większą chęcią i zaangażowaniem usatysfakcjonować swoich klientów a przy tym nie mieć żadnych ograniczeń na etapie tworzenia rozwiązań.
IP: A dlaczego zdecydował się Pan na współpracę z Unilink i w konsekwencji na nasz program UniPartner?
TS: Nie będę ukrywał, że zmieniając pracę i otwierając swoją placówkę wiedziałem, że jest to miejsce, gdzie najprawdopodobniej spędzę resztę swojego życia. Na pewno w tej branży, która jest moją pasją,bardzo ważne było dla mnie wybranie wiarygodnego partnera biznesowego. Pytanie brzmiało: z kim chcę współpracować i kto da mi najszersze pole manewru?
Po wielu spotkaniach z konkurencją szukałem ciągle optymalnego rozwiązania. Przede wszystkim kogoś, kto da mi wsparcie przy starcie zarówno w postaci doświadczenia w prowadzeniu placówek jak i pomoc w wyborze jej lokalizacji oraz odpowiednim wyglądzie biura. Bardzo ważne również było wsparcie merytoryczne, chodzi głównie o wdrożenie w rynek ubezpieczeń komunikacyjnych i możliwość korzystania z doświadczenia dyrektora regionalnego. Szkolenia w formie webinariów to jest to co mi odpowiada, a możliwość
poproszenia dyrektora o organizację szkolenia w placówce jest dodatkową kartą przetargową, którą mi zaproponowano. Dlatego po rozmowach z Menadżerami różnych multiagencji podjąłem decyzję, że Unilink to jest to. Lubię konkrety: przejrzysta struktura wynagradzania, jasne cele sprzedażowe, możliwość dofinansowania naszego punktu oraz całe zaplecze informatyczne. Przejrzyste raporty prowizyjne oraz łatwość dostępu do materiałów produktowych i infolinia, na której nie spędza się godzin, tylko w krótkim okresie czasu otrzymuje wyczerpujące odpowiedzi. Mnie to przekonało i mogę stwierdzić, że podjąłem słuszną decyzję. Czuję, że firmie zależy na współpracy ze mną i traktuje mnie jak partnera w biznesie, a ja zawsze tego oczekiwałem. Bo tylko obopólny szacunek
do siebie jest gwarantem dobrych rezultatów.
IP: Miło to słyszeć, a która z korzyści jest dla Państwa najbardziej pomocna?
TS: Przede wszystkim wsparcie merytoryczne jeśli chodzi o pomoc w uruchomieniu biura. Informacje na co zwrócić uwagę, jaką lokalizację wybrać, jaki metraż oraz jaki wystrój wnętrza jest mile widziany. Jednym słowem pomoc w tym, jakie kryteria dobrać przy wyborze miejsca, z którym jakby nie było planuję się związać na wiele lat. No i najważniejsze to wsparcie finansowe w prawidłowym oznakowaniu lokalu: oklejeniu jego, przygotowaniu wizualizacji, banerów, zgody towarzystw na umieszczenie logo itp. Na starcie to bardzo ważne. Świadomość tego, że mamy wspólny budżet marketingowy, który dzielimy 50/50 i w ramach niego możemy zrealizować np. ulotki promocyjne, wizytówki itp. To bardzo korzystna propozycja, bo jakby nie było, my również przyczyniamy się do reklamy Unilink. Wsparcie w postaci gadżetów i materiałów promocyjno-reklamowych na starcie również było dla Nas bardzo ważne.

Dla mnie jednak najważniejsze było poczucie, że wszyscy są zainteresowani tym, aby nam się po prostu udało. Czuliśmy,
że zarówno centrala jak i dyrektorzy pracujący w terenie są przy nas.
Przyjeżdżają, oglądają i pomagają na bieżąco. To wywołało poczucie,
że jesteśmy tutaj po prostu mile widziani. I aż chce się działać!

IP: Tak, rzeczywiście ta energia aż od Was bije! Nie można Wam odmówić, że jesteście świetnie prosperującą placówką ubezpieczeń i mimo wszystko skorzystaliście ze wsparcia Piotra Oleszczuka – naszego Trenera Biznesu.
Jak oceniacie takie wsparcie?

TS: Powiem szczerze, na początku nie do końca byłem tym zainteresowany. Może przez zbyt dużą pewność siebie… Przecież przed rozpoczęciem tego biznesu zrobiliśmy sobie bardzo szczegółową analizę SWOT itp. W efekcie to wszystko zaczęło działać nawet lepiej niż zakładałem. Stąd nie do końca odczuwałem taką potrzeb. Jednak cieszę się, że udało się mnie zachęcić do tego spotkania. Przecież to nic nie kosztuje, więc tym bardziej trzeba było spróbować! Życie pokazało, że było to bardzo owocne spotkanie.

Po blisko dwugodzinnej rozmowie poczułem, że popełniłem błąd nie odbywając tej rozmowy wcześniej. Mnóstwo informacji, wskazówek plus inne spojrzenie. Szczególnie w zakresie marketingu! Tym bardziej tego bezpośredniego. Zwrócenie uwagi na potencjał jaki nas otacza, a z którym jeszcze nic nie zrobiliśmy. Szczerze polecam taką formę spotkania. Na jego kanwie powstaje obszerny raport podsumowujący wszystko o czym rozmawialiśmy, aby przypadkiem nic nie uciekło. To bardzo przydatne narzędzie.

IP: Cieszę się, że doceniacie pracę naszego Trenera.
A jak oceniacie wsparcie naszego Programu na tle konkurencji?

TS: Nie będę ukrywał, że nie do końca wiem, jak wygląda takie wsparcie na
późniejszych etapach w innych multiagencjach. W towarzystwach, w których
pracowałem wsparcie z pewnością było, ale głównie finansowe. Dodatkowe
działania skierowane były przede wszystkim do osób realizujących cele na
najwyższych parametrach. W myśl zasady najpierw się wykaż, a potem zostaniesz
odpowiednio wynagrodzony. Dlatego inne formy wsparcia wynikały
niestety głównie z inicjatywy agentów a nie Menadżerów.
Dla nas przy wyborze najważniejsze były trzy rzeczy:


Po pierwsze marka.
Chcieliśmy być częścią ogólnopolskiej firmy – aby była rozpoznawalna na rynku i widoczna w Internecie. Ważne było także, by dla przysłowiowego „Kowalskiego” nie była anonimową. Aby dawała nam poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji oraz to co dla mnie jest bardzo ważne – swobodę w działaniu.


Wynagrodzenie.
Nie będę ukrywał, że wszyscy chcemy mieć dobrze zapłacone za wykonaną
pracę (czyli odpowiedni system prowizyjny), ale to nie wszystko. Bardzo ważny jest również proces obsługi całej dokumentacji oraz to na jakie wsparcie możemy liczyć, np. łatwość w rozliczaniu gotówki, terminale płatnicze, etc.


Warunki współpracy.
Co do warunków jakie nam proponowano to na pewno tutaj były one najbardziej transparentne, zarówno jeśli chodzi o system prowizyjny jak i wsparcie, które możemy otrzymać na każdym etapie współpracy i oczywiście wspomniany już program partnerski.
Inne multiagencje również oferują wsparcie finansowe przy otwarciu biura, ale miałem wrażenie, że to jest wszystko na co mogę liczyć. Czułem, że niczego więcej nie mogę oczekiwać.

Inne multiagencje również oferują wsparcie finansowe przy otwarciu biura, ale miałem wrażenie, że to jest wszystko na co mogę liczyć. Czułem, że niczego więcej nie mogę oczekiwać.

Nam zależało jeszcze na odpowiednim procesie obsługi: zarówno klienta jak i nas jako współpracowników. Wszystko po to, by jak najmniej czasu tracić na papierologię i formalności. Mieć bardzo przejrzystą stronę internetową z dostępem do wyszukiwarek
oraz najaktualniejszych raportów, informacji o konkursach itp. No i by cała korespondencja wysyłana była do w jedno miejsce, do centrali. Dodatkowo, abyśmy na co dzień mogli korzystać ze wsparcia menadżerów, trenerów. Tutaj to mamy i czuję zaufanie i szacunek do mojej pracy.

IP: Jakie plany zawodowe na przyszłość?

TS: Przede wszystkim chciałbym móc na nowo stworzyć bardzo zgrany zespół 15 współpracowników, jaki miałem przez wiele lat w poprzednich towarzystwach. Nie będę ukrywał, że uwielbiam kontakt z klientem, ale to prowadzenie szkoleń i rozwój współpracowników jest moim żywiołem. Stąd nieustannie staram się poszerzać zespół o kolejną grupę współpracowników, a dzięki temu mogę łączyć to co sprawia, że tak lubię swoją pracę. Już niebawem pojawi się również moja kolejna placówka – oczywiście
pod marką Unilink. No i marzy mi się, aby finalnie poszerzyć ubezpieczenia o kredyty, nieruchomości i doradztwo podatkowe. Tak aby klient przychodząc do mnie wiedział, że w jednym miejscu będzie miał wszystko. Dosłownie wszystko i to na bardzo wysokim poziomie! Oczywiście nie będę wstanie zrobić tego osobiście, ale właśnie dlatego chcę mieć od tego fachowców z każdej dziedziny, abyśmy razem mogli współpracować na europejskich standardach z poszanowaniem wspólnego czasu, którego wszyscy mamy coraz mniej. Chcę, aby klient wiedział, że w miejscu do którego przychodzi, otrzyma pomoc
w każdym obszarze jego życia.

Wywiad pojawił się na łamach kwartalnika UniNews wydawanego dla Agentów Unilink.

Masz pytanie? Napisz do nas
Click to unlock the map
Unilink SA Lider Ubezpieczeń
Voxen
© 2019 CENTRALA UNILINK SA. Realizacja: ActiveDesign Polityka cookies

Unilink S.A. z siedzibą w Warszawie (02-284), al. Krakowska 2, Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy KRS pod nr 0000341057, NIP 113-23-98-690, kapitał zakładowy w wysokości 548 053,00 zł, opłacony w całości.