UniBlog

Multiagencja Ubezpieczeniowa Unilink SA / UniBlog / Motomajówka 2018 z Unilink - relacja

Motomajówka 2018 z Unilink - relacja

Zapraszamy do codziennej fotorelacji z Motomajówki 2018

Unilink po raz kolejny wyrusza na MOTOMAJÓWKĘ, wspierając tym samym szczytną ideę! W tym roku celem wyprawy motocyklowej są Bałkany, a każdy przejechany kilometr to złotówka przeznaczona na działalność Fundacji Ratownictwo Motocyklowe Polska. Dzięki wsparciu Towarzystw Ubezpieczeniowych, które zdecydowały się również włączyć w akcję, każdy kilometr będziemy mogli pomnożyć razy 6! Dziękujemy Ergo Hestii, Allianz, Generali / Proama, Link4 oraz Compensie!

Śledź z nami wyprawę! Codziennie aktualizujemy informacje na temat trasy!


Dzień 1 (26-27.04.2018 r.) czwarek / piątek:

Dzień 1 upłynął pod znakiem spotkań. Ze względu na start z różnych miejsc z Polsce motocykliści mieli niełatwe zadanie znalezienia się na trasie i wspólnego kontynuowania podróży. Z próby wyszli oczywiście zwycięsko i wspólnie zmierzają do celu, który chcą osiągnąć dziś – miejscowość Kindberg w Austrii.

Po drodze był czas na zwiedzanie pięknego XI wiecznego, barokowego zamku w Czeskim Mikulovie na dolnych Morawach. Zamek pomimo burzliwej historii i wielu dotkliwych pożarach jest obecnie w dobrej kondycji i dumnie "pręży" się nad panoramą miasta Mikulov.

Cel podróży – Kindberg, oprócz walorów turystycznych kryje również inne powody, dla których ekipa MOTOMAJÓWKI zdecydowała się na spotkanie w tym miejscu. Ciepłe powitanie i królewska uczta przygotowana przez siostrzeńców Marka są tego najlepszym dowodem. Obfity posiłek, piękne austriackie widoki i ciepłe przyjęcie – nie potrzeba nic więcej, by wypocząć przed kolejnym dniem wyprawy!

Liczba dnia: 797
Aktualizacja wyniku: 797 km

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć w galerii oraz do śledzenia relacji z kolejnych dni wyprawy!

Dzień 2 (28.04.2018 r.) sobota:

Czym byłaby wyprawa motocyklowa bez strat w sprzęcie? Na szczęście uczestnicy MOTOMAJÓWKI Unilink to nie tylko wytrawni motocykliści, ale również nieźli mechanicy. Z problemami technicznymi radzą sobie równie dobrze jak z alpejskimi ścieżkami!

Wystartowali z Kindberg w Austrii przez piękne miasteczko Mariazell, później szybki przejazd przez Słowenię, by na wieczór dotrzeć do Chorwacji. Dzień zakończył się w mieście Varażdin, które ponad 200 lat temu przez krótką chwilę szczyciło się mianem stolicy Chorwacji! Ciekawe, czy wiedzieli o tym decydując się tam na nocleg :)

Przesyłają pozdrowienia i uściski. Jeszcze z energią i entuzjazmem w serach :) Zobaczymy, co będzie dalej…

Liczba dnia: 360
Aktualizacja wyniku: 1157 km

Dzień 3 (29.04.2018 r.) niedziela:

Czym byłoby życie bez porannych rytuałów. Jedni rozpoczynają dzień od kawy, inni od przełączenia budzika o kolejne 15 minut, a Robert, uczestnik wyprawy, poranki rozpoczyna od… smarowania łańcucha :)

Plan był prosty: Banja Luka i dalej do Mostaru! Temperatury sprzyjające, bo 29 stopni to wymarzona pogoda. Po drodze jak zawsze atrakcje: pokaz rumaków, rajd kolarski i bezdroża Bośni i Hercegowiny. Jednak do realizacji planu trochę zabrakło. Nocleg tym razem wypadł w miejscowości Livno, położnej 120 km na północ od Mostaru. 11 godzin w siodle, wyczerpanie wzięło górę. Nocleg i plan na jutro rysuje się jasno: Mostar i Kotor!

Odwiedziny w Bośniackiej Banja Luce sprzyjały w naszym warszawskim biurze dyskusji, czy wyrażenie „pleść banialuki” wzięło swój początek od nazwy tego pięknego miasteczka. Sprawdziliśmy cały internet i… nic z tych rzeczy! Wyrażenie „pleść banialuki” pochodzi od imienia królewny – bohaterki fantastycznej bajki „Historia ucieszna o zacnej królewnie Banialuce wschodniej krainy” autorstwa XVII-wiecznego poety. Jej przygody stały się przysłowiowe, bo bajka pełna jest nieprawdopodobnych sytuacji opisanych tak zawile, że została uznana za zbyt fantastyczną! Niektórzy uważają, że imię bohaterki  pochodzi od nazwy miasta Banja Luka, ale póki co nie mamy na to dowodów.

Liczba dnia: 404 (i nie jest to żaden błąd systemu)
Aktualizacja wyniku: 1561 km

Dzień 4 (30.04.2018 r.) poniedziałek:

Dziś od rana ślemy pozdrowienia dla Allianz z zalewu przy jeziorze Buško. Jest to największy zbiornik wodny Bośni i Hercegowiny o powierzchni 55,8 km²! Jeśli chcielibyście kiedykolwiek wziąć udział w regatach kajaków – jezioro Buško będzie do tego doskonałą lokalizacją.

Cel dzisiejszego dnia również został osiągnięty. Ekipa MOTOMAJÓWKI dotarła do Kotoru, miejsca, które nieprzypadkowo jest nazywane perłą Czarnogóry. Nie ma czasu na szczegółowe zwiedzanie okolicy, musi wystarczyć sam spacer wzdłuż linii brzegowej zatoki, gdzie można zobaczyć miasto otoczone obronnymi murami i zachwycić się klimatem serwowanym przez wąskie uliczki z fascynującymi zabytkami.

Choć raz na MOTOMAJÓWCE należy się również wyspać w przyzwoitych warunkach. Dziś na bogato! Za wykręcenie takiego wyniku można pozwolić sobie na odrobinę luksusu :) A jutro znów w górę – czas zdobyć Durmitor!

Liczba dnia: 351
Aktualizacja wyniku: 1917 km

Dzień 5 (1.05.2018 r.) wtorek:

Rano otrzymaliśmy lakoniczną informację: „Dziś kierunek Durmitor i planowany wjazd do Kosowa. Tam nas jeszcze nie było!”. I czekamy na relację, czekamy, …, a tu nic! Messenger chyba jest równie zdzwiony, co my. Co wieczór otrzymujemy przecież masę zdjęć, filmików i oczywiście aktualizację wyniku!

Ale od czego są żony :) Krótka wiadomość wyjaśnia wszystko: uczestnicy wyprawy zdecydowali się na nocleg pod namiotami, co z oczywistych względów oznacza brak Wi-Fi.

Poranna aktualizacja przynosi konkret. Nocleg odbył się w górach w szałasach. Udało się zrobić „tylko” 191 km, ale wszystko w mega warunkach. Trasa obfitowała w zakręty, a było ich około 800!

OK, Panowie, wybaczamy brak relacji :) Zasłużony odpoczynek i dalej w drogę!

Liczba dnia: 191
Aktualizacja wyniku: 2108 km

Dzień 6 (2.05.2018 r.) środa:

Wtorek był dniem bez wieści, więc liczyliśmy, że środa przyniesie obfitą fotorelację z górskich bezdroży. Przyniosła natomiast obfity deszcz, który towarzyszył motocyklistom w drodze do Sarajewa.

Hasło reklamowe Bośni i Hercegowiny brzmi „The heart shaped land” (Kraj w kształcie serca) i jeśli spojrzymy na mapę faktycznie Bośnia przypomina swoim wyglądem serce. Czy uczestnicy MOTOMAJÓWKI zakochali się w Bośni i z tego powodu zdecydowali się wracać również przez ten kraj?

Liczba dnia: 380 (mimo deszczu!)
Aktualizacja wyniku: 2488 km

Dzień 7 (3.05.2018 r.) czwartek:

Podróże nie tylko służą wypoczynkowi, często w ich trakcie mamy okazję dowiedzieć się więcej. Dzisiejszy dzień upłynął pod znakiem spotkań z historią. Rankiem udało się zobaczyć Sarajewo ze słynną Aleją Snajperów, a później pojechać do pamiętającej ciężkie czasy Srebrenicy. Z obu miejsc otrzymaliśmy fotorelację, zachęcamy więc do obejrzenia zdjęć w galerii.

Plan na jutro: kraj papryki i tokaja, czyli Węgry!

Liczba dnia: 318
Aktualizacja wyniku: 2806 km

Dzień 8 (4.05.2018 r.) piątek:

MOTOMAJÓWKA zbliża się ku końcowi, więc Panowie nadrabiają kilometry i nie mają czasu na przesyłanie szczegółowych komunikatów. Dzisiejszy dzień przyniósł odwiedziny u naszych węgierskich bratanków i nocleg nad samym Dunajem oraz zagubienie flagi Unilink! Nikt nie podpisze w takim razie obiegówki :)

Plan na jutro: powrót do Polski, chociaż wracać się wcale nie chce...

Liczba dnia: 526
Aktualizacja wyniku: 3332 km

Dzień 9 (5.05.2018 r.) sobota:

Powroty, szczególnie z tak pięknych wypraw jak MOTOMAJÓWKA Unilink, łatwo nie przychodzą. Ale choćbyśmy zwlekali z odjazdem ile się da, nie ma rady - czas wracać do domów. Motocykliście rozjeżdżają sie w różne rejony Polski, ale my podążamy za Markiem. Dzisiejszy nocleg zaplanował w Kocierzy przed ostatnią prostą na MOTOMAJÓWKOWYM liczniku!

Liczba dnia: 300
Aktualizacja wyniku:
3632 km

Dzień 10 (6.05.2018 r.) niedziela:

To już koniec wyprawy, czas na podsumowanie! Oddajemy głos Markowi - organizatorowi MOTOMAJÓWKI Unilink:

"Motomajówka Unilink edycja 2018 zakończona. 11 dni w trasie po 10 godzin w siodle. Przejechane 4029 km przez Polskę, Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę, Serbię, Węgry, Słowację. Minimalna temperatura 5 stopni, maksymalna 37, biegi zmieniłem 27.712 razy, hamowałem 10.535 razy. Przez autostrady, tunele, góry, doliny, dziurawe asfalty, pomylone szutrowe ścieżki, były szerokie austriackie zakręty, ciasne czarnogórskie agrafki i dziurawe serbskie korkociągi. Był upał, deszcz i śnieg na drodze. Była gleba, kilka uślizgów i poszły 4 stoperany :) Byli mili ludzie, sympatyczni policjanci i wredna celniczka. Spotkaliśmy motocyklistów z całej Europy, a nawet Australii. Dla nas ojczyzna to droga, ale doceniamy Schengen - więc politycy nie spaprajcie nam tego. Były piękne widoki, a na ich tle ostrzelane domy. Był wjazd na 1.600 m potem w 20 minut zjazd na 560 m i po kolejnych 20 minutach wjazd na kolejne 1.450 m. Były knedliki, plejskawica, cevapcici, gulasz i chleb moich siostrzeńców (Danke Raphael T. Zoescher ) Bałkany zakochałem się w Was. Wróciliśmy lepszymi motocyklistami, po Srebrenicy mądrzejszymi ludźmi, otwartymi na różnorodność."

Zebraliśmy przeszło 4.225 km (licznik Michała) x 6 złotych = 25.350 zł

Raz jeszcze dziękujemy Ergo Hestia, Allianz, Generali/Proama, Link4, Compensa za uzyskanie wsparcia dla Fundacji Ratownictwo Motocyklowe Polska. Dzięki Wam nie tylko na drogach będzie bezpieczniej!

Rozpoczynamy przygotowanie do MOTOMAJÓWKI Unilink 2019!




Data publikacji: 2018-04-27

Masz pytanie? Napisz do nas
Click to unlock the map
Unilink SA Lider Ubezpieczeń
Insurance service
Voxen
© 2018 CENTRALA UNILINK SA. Realizacja: ActiveDesign Polityka cookies