Koszty leczenia w USA i Europie - czy mogą zrujnować turystę?

freepik.com

Co pewien czas rodacy mogą przeczytać medialne doniesienia o turystach, którzy zbierają pieniądze mające pokryć wysokie koszty leczenia za granicą. Rachunek za szpital za granicą bywa naprawdę wysoki - czasem liczony nawet nie w dziesiątkach, lecz setkach tysięcy złotych. Mówimy zwłaszcza o krajach, które są egzotyczne lub cechują się wysokim kosztem leczenia również dla uczestników lokalnego systemu ochrony zdrowia (tak jak na przykład USA). O wysokich potencjalnych kosztach leczenia zagranicznego regularnie ostrzega między innymi Narodowy Fundusz Zdrowia oraz resort spraw zagranicznych. Wyjaśniamy, dlaczego koszty leczenia w USA i Europie mogą być wyższe niż spodziewa się wiele osób wyjeżdżających za granicę.

EKUZ - lepiej mieć niż nie mieć, ale sama karta nie wystarcza

Wiele osób czytając o wysokich kosztach leczenia w Europie, może się nieco zdziwić. Wszak Polacy od dość dawna mogą korzystać z dobrodziejstw, jakie zapewnia Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego. Należy jednak pamiętać, że te korzyści czasem bywają przeceniane. Narodowy Fundusz Zdrowia w materiałach informacyjnych skierowanych do turystów przypomina o kilku zasadach. Po pierwsze, poza krajami Unii Europejskiej, EFTA (Islandia, Liechtenstein, Norwegia, Szwajcaria) oraz Wielką Brytanią, Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego będzie bezużyteczna. Tymczasem Polacy podróżują do państw spoza wymienionej grupy. Przykłady to Bośnia i Hercegowina oraz Macedonia Północna.

Po drugie, karta EKUZ nie zapewnia bezpłatnego leczenia w ramach publicznej służby zdrowia danego kraju, jeśli rodzimi uczestnicy tego systemu opieki medycznej muszą płacić za wybrane usługi. Innymi słowy, rachunek za szpital za granicą może zostać wystawiony nawet jeśli posiadacz karty EKUZ wybiera publiczne leczenia w jednym z krajów UE/EFTA. Najlepszy przykład stanowią sąsiednie Niemcy. NFZ przypomina, że w przypadku tego kraju, leczenie szpitalne kosztuje 10 euro za dzień. Jeżeli natomiast w ciągu roku łączna długość pobytów w szpitalu przekracza 28 dni, to wtedy pacjent zostaje zwolniony z dalszych opłat dziennych.

Czytając informacje i wskazówki przygotowane przez NFZ dla turystów dowiemy się również, że pomimo posiadania karty EKUZ, polski turysta za granicą będzie musiał często zapłacić chociażby za leczenie stomatologiczne lub zakup leków (przynajmniej w części). Poza tym odpłatne są chociażby akcje ratowników górskich. W przypadku Niemiec, Austrii oraz Szwajcarii mowa o kosztach typowej akcji z użyciem śmigłowca, które wynoszą 3000 euro - 5000 euro. Okazuje się jednak, że to wcale nie akcja ratownicza w górach bywa największym obciążeniem dla portfela.

Transport medyczny do Polski - koszt niepokryty przez EKUZ

Rodzimi turyści niestety dość często zapominają, że posiadanie karty EKUZ nie zwalnia z kosztów transportu sanitarnego. Jeżeli dla chorego przebywającego w jednym z krajów UE/EFTA potrzebny będzie transport do Polski, koszt może bardzo nieprzyjemnie zaskoczyć. Chodzi zwłaszcza o sytuacje, w których konieczny będzie transport chorego samolotem sanitarnym. Wówczas mowa o rachunku opiewającym przykładowo na 30 000 zł - 100 000 zł. Co ważne, karta EKUZ nie zapewnia w żadnym stopniu refundacji kosztów transportu sanitarnego ze strony państwa UE/EFTA lub Wielkiej Brytanii. Z kolei rodzimy NFZ sfinansuje tak zwaną repatriację chorego tylko wtedy, gdy będzie ona uzasadniona krajowymi kosztami dalszego leczenia odpowiednio mniejszymi niż za granicą.

Rachunek za szpital za granicą: wysoki na przykład w USA

Rachunek za transport sanitarny bywa oczywiście dużo wyższy, jeżeli turysta doznał wypadku lub ataku ciężkiej choroby na przykład w Ameryce Północnej. Rzecz jasna, bardzo drogie będzie również wcześniejsze leczenie. W tym kontekście warto zacytować informacje o kosztach leczenia w USA, które podaje Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Czytamy bowiem, że: wizyta u lekarza ogólnego w USA kosztuje zwykle ponad 100 USD. Natomiast doba w szpitalu oznacza koszt wynoszący od 500 do kilku tysięcy dolarów - i to bez wliczenia badań oraz zabiegów! Podobne stawki, lecz liczone w dolarach kanadyjskich obowiązują na terenie sąsiedniej Kanady.

Trudno się zatem dziwić, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych regularnie przypomina turystom jedną kwestię. Mianowicie, jeżeli wyjeżdżamy za granicę (nawet do pobliskich krajów UE), to konieczne jest ubezpieczenie turystyczne. Suma gwarancyjna powinna być natomiast wyższa w przypadku państw oddalonych od Polski, nieuznających karty EKUZ oraz tych, gdzie koszty leczenia są szczególnie duże z uwagi na wysoki ogólny poziom cen. Warto zatem wybierać tych ubezpieczycieli, którzy oferują dużą rozpiętość sumy ubezpieczenia i wysoki maksymalny limit dla kosztów leczenia i usług assistance (w tym transportu sanitarnego).

Ciekawym przykładem dużej rozpiętości sum ubezpieczenia wydaje się oferta AXA Assistance. W jej przypadku, jeden z wariantów ochrony („Zdobywca”) przewiduje bowiem refundację kosztów leczenia oraz usług assistance do rekordowego poziomu 40 milionów złotych. Prawdopodobnie bardzo niewielu turystów wyczerpie ten limit nawet w połowie, ale część podróżnych właśnie chce mieć taki bardzo duży margines bezpieczeństwa.

Wiesz, dlaczego warto kupić ubezpieczenie turystyczne, ale nie masz pojęcia, jaką polisę należy wybrać? Agent ubezpieczeniowy za darmo pomoże podjąć trafną decyzję

Autor: Andrzej Prajsnar
O ubezpieczeniach pisze od 2014 r. Zajmuje się również tematyką nieruchomości i finansów osobistych. Studiował ekonomię oraz finanse i rachunkowość. Jest autorem artykułów, wypowiedzi i analiz ubezpieczeniowych publikowanych przez liczne media internetowe (np. RP.pl, Bankier.pl, Fakt.pl, Infor.pl, Bank.pl) oraz tradycyjne (m.in. Rzeczpospolita).
Skontaktuj się z nami