Ubezpieczenie narciarza na zimę 2025/2026 - niestety będzie droższe?
Ogólnie rzecz biorąc, inflacja w Unii Europejskiej wyhamowała już mocno względem krytycznej sytuacji z lat 2022 - 2023. Mniejsze odczyty inflacji nie oznaczają jednak, że ceny dóbr i usług spadły. Wręcz przeciwnie, każde kolejne 2% - 3% rocznie oznacza wspinanie się na coraz wyższą „cenową górkę”. Czy takie ogólnoekonomiczne uwagi mogą mieć znaczenie dla osób planujących wyjazd na narty? Wspomniani amatorzy „białego szaleństwa” na pewno zauważyli, że w bieżącego dekadzie wzrosły na przykład ceny zakwaterowania, wypożyczenia sprzętu lub skipassów. Okazuje się, że podwyżki dotyczyły również kosztów usług medycznych i opłat pobieranych np. za akcje ratownicze w górach. Ta kwestia powinna interesować narciarzy i snowboardzistów, których ubezpieczenie turystyczne ma ochronić, gdy zdarzy się wypadek na stoku.
Wyjazd w góry a polisa - dlaczego niestety będzie drożej?
Wiele osób planujących wyjazd na narty w sezonie 2025/2026 może zapytać, czy ich ubezpieczenie turystyczne będzie droższe. Warto w tym kontekście rozdzielić dwie ważne kwestie. Pierwszą jest cena ubezpieczenia przy założeniu, że utrzymujemy zakres ochrony na podobnym poziomie jak rok wcześniej. Pod tym względem różnice nie muszą być duże, bo pamiętajmy, że fala inflacji podrażająca również wyjazdy turystyczne i leczenie, w 2025 r. nie była już bardzo odczuwalna. Większą różnicę składkową odczują osoby, które przykładowo po raz ostatni kupowały ubezpieczenie turystyczne np. w 2019 r.
Dlaczego jeśli wybieramy się na narty, ubezpieczenie o podobnym zakresie ochrony będzie droższe niż kilka lat temu? Jedną z odpowiedzi jest wzrost kosztów usług i procedur medycznych. Eurostat regularnie podaje taki wskaźnik dla poszczególnych krajów członkowskich UE. Uwzględniliśmy Polskę oraz kilka innych państw UE, do których często wybierają się rodzimi miłośnicy „białego szaleństwa”. Dane Europejskiego Urzędu Statystycznego wskazują, że w tych krajach koszty usług medycznych od 2019 r. do 2024 r. wzrosły następująco:
- Austria - 18%
- Francja - 18%
- Hiszpania - 10%
- Polska - 64% (!)
- Słowacja - 18%
- Słowenia - 24%
- Włochy - 1%
Jak widać, inflacja cen usług medycznych była na ogół znacząca, choć nie tak ekstremalna jak w Polsce. Rodzi się pytanie, czy kupując ubezpieczenie turystyczne nie należy uwzględnić widocznych wyżej kosztowych zmian poprzez wybór polisy z większymi limitami kwotowymi odpowiedzialności ubezpieczyciela (zwłaszcza w zakresie zwrotu kosztów leczenia i assistance).
Wypadek na stoku - więcej zapłacimy także za ratunek …
Warto pamiętać, że jeśli zdarzy się wypadek na stoku, to jego finansowe konsekwencje nie zawsze ograniczają się tylko do kosztów leczenia. Nierzadko duże znaczenie mają również koszty ratownictwa. Polska jest wyjątkowym krajem w skali Europy ze względu na bezpłatne usługi świadczone przez GOPR/TOPR. W innych państwach koszty akcji ratowniczej bywają naliczane z uwzględnieniem kosztu godziny pracy śmigłowca oraz jego załogi, a ten wskaźnik przecież wzrósł w poprzednich latach, co powinno uwzględniać również wykupywane ubezpieczenie turystyczne.
Dobrym potwierdzeniem opisywanej inflacji w kosztach akcji ratowniczych wydaje się przykład z Austrii, Niemiec i Szwajcarii. Organizacja Österreichischer Alpenverein w zeszłym roku informowała, że przeciętny czterdziestominutowy lot ratunkowy z użyciem helikoptera kosztował poszkodowanego średnio 4984 euro. To wynik bazujący na danych z 2023 roku. Obecnie w Austrii jest zapewne drożej. Warto wspomnieć, że w przypadku Szwajcarii oraz Niemiec analogiczne koszty akcji ratunkowej (przy założeniu jej trwania przez 40 minut), w 2023 r. wynosiły odpowiednio 3681 euro oraz 3120 euro.
Wyjazd na narty - ubezpieczenie kupujmy z naddatkiem
Wypadek na stoku może być jeszcze droższy, jeżeli mimo całkowicie lub częściowo bezpłatnego leczenia za granicą (dzięki karcie EKUZ), zaistnieje potrzeba transportu sanitarnego ciężko chorego narciarza do Polski. Pamiętajmy w tym kontekście, że państwa UE i ETFA nie pokrywają kosztów transportowych, a rodzimy NFZ jest gotowy je ponieść tylko jeśli krajowe leczenie będzie wyraźnie tańsze od zagranicznego. Niestety, usługi transportowe też podrożały w ostatnich latach - podobnie jak wiele innych punktów z listy medycznych wydatków (przykładowo: leki i prywatne usługi medyczne).
W związku z powyższym wydaje się uzasadnione to, aby polski turysta przed zimowym wyjazdem w sezonie 2025/2026 wykupił ubezpieczenie turystyczne z nieco większymi limitami ochrony. Chodzi przede wszystkim o sumy ubezpieczenia w zakresie kosztów leczenia, assistance (w tym kosztów transportu sanitarnego), OC w życiu prywatnym i NNW. Zmiany dotyczące takich kwestii jak np. ubezpieczenie bagażu lub ubezpieczenie odwołania wyjazdu są mniej istotne, choć oczywiście też można je uwzględnić. Jak zwykle, warto skorzystać z porady agenta, bo konkurencyjność poszczególnych towarzystw zmienia się z roku na rok.
O ubezpieczeniach pisze od 2014 r. Zajmuje się również tematyką nieruchomości i finansów osobistych. Studiował ekonomię oraz finanse i rachunkowość. Jest autorem artykułów, wypowiedzi i analiz ubezpieczeniowych publikowanych przez liczne media internetowe (np. RP.pl, Bankier.pl, Fakt.pl, Infor.pl, Bank.pl) oraz tradycyjne (m.in. Rzeczpospolita).