Kupiłeś kradziony samochód - sprawdź z czym to się wiąże! Jak nie dać się naciąć?

kupiles kradziony samochod

W skrócie:

  1. Liczba kradzieży aut na polskich drogach spadła znacząco w ostatnich latach.
  2. Mimo, że aut ginie mniej, ciągle należy zachować czujność i nie bagatelizować tego zjawiska.
  3. Przed zakupem samochodu, należy dokładnie sprawdzić wszystkie informacje na jego temat.
  4. Zakup kradzionego pojazdu to ryzyko nie tylko utraty pieniędzy, ale i odpowiedzialności karnej.

Kradzieże samochodów, które były plagą jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, dziś są znacznie mniejszym problemem. Niestety każdego roku ginie kilka tysięcy pojazdów. Szansa na to, że szukając używanego auta trafimy na egzemplarz pochodzący z kradzieży jest co prawda niewielka, ale jednak takie sytuacje się zdarzają. Jak się przed tym ustrzec?

W Polsce każdego roku kradzionych jest około 9-10 tys. pojazdów. Najwięcej aut ginie w stolicy - Warszawa to miejsce, gdzie przepada bez wieści nawet 1/3 wszystkich kradzionych w Polsce samochodów.

Czemu akurat stolicę złodzieje zdają się preferować? Z pewnością nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że Warszawa i Warszawiacy, należą do najbogatszych mieszkańców Polski. Wiele nowych pojazdów jest rejestrowanych właśnie tutaj. Wbrew pozorom, złodzieje nie sięgają tylko po auta luksusowe, giną także pojazdy klasy B i C, wiele miejskich modeli, to łakomy kąsek dla złodzieja.

Statystyki kradzieży pojazdów

Warto zaznaczyć, że liczba kradzionych pojazdów znacznie się zmniejszyła w ciągu ostatnich 10-20 lat. W 2000 roku Policja prowadziła nawet 70 tysięcy postępowań w sprawach kradzieży samochodów, jedenaście lat później – już tylko 16 tys. Dziś, tak jak wspomnieliśmy na wstępie, ginie około 9-10 tys. pojazdów. To wciąż duże liczby, ale biorąc pod uwagę archiwalne statystyki, duży postęp w ochronie pojazdów.

Jakie auta giną najczęściej? Dokładnych danych nie można publikować. Z nieoficjalnych danych wynika jednak, że w Stolicy najchętniej kradzione są auta marek japońskich (Toyota, Mazda, Honda), a w pozostałej części kraju, marek niemieckich.

Złodzieje kradną najczęściej auta popularne. Dziś rozkłada się je głównie na części, które można potem dość bezpiecznie sprzedać, sprzedaż kradzionego auta w całości, należy do rzadkości.

W jaki sposób sprawdzić czy samochód nie jest kradziony?

Tak jak wspomnieliśmy, złodzieje raczej nie oferują do sprzedaży aut kradzionych. Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy być czujni. Co zrobić, aby zminimalizować ryzyko zakupu takiego pojazdu?

  • Potwierdź tożsamości sprzedawcy – najlepiej, jeśli zobaczysz dwa dokumenty ze zdjęciem. Nigdy nie decyduj się na wpłacenie zaliczki czy zakup, jeśli sprzedawca twierdzi, że działa w cudzym imieniu, „kuzyn” akurat złamał nogę i prosił o pośrednictwo lub masz jakieś wątpliwości co do wiarygodności sprzedającego.
  • Zweryfikuj cenę rynkową. Okazje się zdarzają, ale jeśli ktoś oferuje bardzo niską cenę za bardzo dobrze utrzymane auto, być może jest w tym jakiś podstęp.
  • Sprawdź dokumentację, w razie wątpliwości skontaktuj się z policją. Jeśli właściciel nie ma nic do ukrycia nie powinien mieć z tym problemu.
  • Sprawdź Centralną Ewidencję Pojazdów oraz Europejski Rejestr Pojazdów, numer VIN.

Wieloetapowa weryfikacja samochodu, może Ci oszczędzić wielu kłopotów i ustrzec przed złą decyzją.

Kupiłem kradziony pojazd - co zrobić?

Jeśli kupiłeś pojazd i po zakupie okaże się, że jest on kradziony, będziesz miał duże kłopoty. Niestety, odpowiedzialność karna nie dotyczy tylko złodzieja. Utrata pieniędzy w tym wypadku może być najmniejszym problemem.

Jeśli skusisz się na super okazję, a po pewnym czasie okaże się, że samochód był kradziony, grozi Ci odpowiedzialność za działanie w złej wierze i paserstwo.

Wynika ona z art. 292 Kodeksu karnego:

Jak to wygląda w praktyce? Stracisz auto i pieniądze. Zwrotu możesz co prawda domagać się od sprzedawcy na drodze postępowania cywilnego, ale często jest to działanie zakończone porażką.

Informacja o tym, że auto jest kradzione, może wyjść na jaw np. przy procesie ubezpieczania samochodu. Resumując: warto dokładnie sprawdzić historię samochodu i uważać na podejrzane okazje!

Autor artykułu:
Marcin Jastrzębski
Dyrektor regionalny Unilink oraz ekspert ds. ubezpieczeń