Ubezpieczenie upraw – czy warto je wykupować?

Ubezpieczenie plonów dla rolników

Obserwowane w ostatnich latach nasilenie niekorzystnych zjawisk pogodowych, zagraża plonom rolnym a tym samym zarobkom rolników. Ochroną dla budżetu gospodarstwa rolnego jest ubezpieczenie upraw, którego wykupienie nie zawsze jest wyborem ale ustawowym obowiązkiem. Czy warto więc zdecydować się na więcej niż wymagają przepisy?

Ubezpieczenie upraw – obowiązek czy wybór?

Rozważania na temat tego czy ubezpieczenie upraw rolnych jest warte wykupienia, sprowadzają się do przepisów zawartych w ustawie „o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich” z dnia 7 lipca 2005 r. Wskazują one na obowiązek posiadania ubezpieczenia upraw w określonej przepisami prawa sytuacji.

Jest ona sprecyzowana w artykule 10 c, który informuje, że każdy rolnik pobierający dopłaty (czyli „płatności bezpośrednie w rozumieniu przepisów o płatnościach w ramach systemu wsparcia bezpośredniego”), ma obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia obowiązkowego upraw od różnych ryzyk, wymienionych w ustawie.

Co więcej, obowiązkowe ubezpieczenie upraw rolnych traktowane jest jako zrealizowane tylko wtedy, gdy „od dnia 1 lipca roku następującego po roku, za który rolnik uzyskał płatności bezpośrednie, w okresie 12 miesięcy”, ochroną ubezpieczyciela objęte jest minimum 50% powierzchni upraw wymienionych w ustawie - od co najmniej jednego, podanego w niej ryzyka.

Co i od czego ubezpieczamy?

W myśl ustawy ubezpieczenie upraw rolnych obejmuje najbardziej pospolite grupy roślin, takie jak:

  • kukurydza,
  • rzepak,
  • rzepik,
  • chmiel i tytoń,
  • warzywa gruntowe,
  • drzewa i krzewy owocowe,
  • truskawki,
  • ziemniaki,
  • buraki cukrowe,
  • rośliny strączkowe,
  • zboża.

Ryzyka, spośród których od co najmniej jednego z nich, rolnik musi obowiązkowo ubezpieczyć swoje uprawy, to szkody wyrządzone przez: grad, susze, spowodowane ujemnymi skutkami przezimowania czy też przymrozkami w okresie wiosennym.

Warto pamiętać, że z budżetu państwa udzielane są dopłaty do składek z tytułu zawarcia umowy ubezpieczenia. Dzięki temu, ubezpieczenia rolnicze z dopłatą państwa są dla gospodarstwa rolnego finansowym odciążeniem, zwłaszcza że mogą wynieść nawet do 65% wartości składki. Państwo dopłaca też do składek z tytułu zawarcia umów chroniących przed innymi ryzykami (nieobowiązkowymi), jak nawalny deszcz, piorun, lawina, obsunięcie ziemi. Warto więc skorzystać z pomocy i poszerzyć zakres ubezpieczenia, zwiększając ochronę swoich upraw.

Terminy ubezpieczeniowe

Aby skutecznie zadbać o finansowy dobrobyt gospodarstwa, należy wiedzieć do kiedy można ubezpieczyć uprawy. Istotne jest, że ubezpieczenie pola można wykonać dwa razy w roku. Jeden raz w sezonie jesiennym a drugi - w wiosennym. Okresowość ta wynika prawdopodobieństwa wystąpienia różnych zagrożeń, charakterystycznych dla danej pory roku.

Sporym zagrożeniem dla upraw rolnych są oczywiście wiosenne przymrozki, które mogą przydarzyć się w okresie od dnia 15 kwietnia do 30 czerwca. Ujemne temperatury potrafią skutecznie przemrozić kwitnące rośliny lub zniszczyć ich liście, prowadząc do zamierania całego organizmu. Ubezpieczenie chroniące przed tym zjawiskiem należy wykupić przed wspomnianym terminem.

Ubezpieczenie plonów chroni zasoby finansowe gospodarstwa także od skutków ujemnego przezimowania roślin, które może przydarzyć się w okresie od 1 grudnia do 30 kwietnia kolejnego roku. Trzeba jednak pamiętać, iż ubezpieczenie to należy wykupić nie później niż do dnia 1 grudnia.

Ubezpieczenie od suszy jest ważne

Ubezpieczenie od suszy jest ryzykiem od którego rolnik powinien koniecznie ubezpieczyć swoje plony. Biorąc pod uwagę obserwowany wzrost rocznych temperatur, przy jednoczesnym spadku ilości opadów oraz niedużej retencji wód, ubezpieczenie to jest wskazane także dla tych rolników, którzy nie są objęci obowiązkowymi ubezpieczeniami. W ich przypadku należy oczywiście wziąć pod uwagę uprawiany gatunek rośliny i jego odporność na suszę.

Według ustawodawcy, susza to szkody, które powstają „od dnia 21 marca do dnia 30 września i są związane ze spadkiem klimatycznego bilansu wodnego poniżej wartości, którą określa się dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych oraz gleb na których rosną”. Zakład ubezpieczeń wypłaca jednak odszkodowanie tylko wtedy, gdy szkody w plonie głównym przekroczą 25%.

Jak działa ubezpieczenie upraw od dzików?

Rolnicy zmagają się nie tylko z problemem zjawisk pogodowych, powodzi czy suszy, ale także z problemem niszczenia ich plonów i upraw przez zwierzęta – w tym dziki. Dochodzenie roszczeń w tej sytuacji reguluje ustawa Prawo łowieckie. Według niej to na zarządcy lub dzierżawcy obwodu łowieckiego spoczywa obowiązek wynagradzania szkód w uprawach rolnych, spowodowanych przez zwierzynę - w tym dziki.

Poszkodowany rolnik swoje roszczenia musi więc kierować do zarządcy obwodu łowieckiego, aby ten przeprowadził oględziny obejmujące: gatunek zwierzęcia, które wyrządziło szkody, stan i jakość uprawy, jej obszar a także obszar, który został zniszczony. To właśnie obowiązkiem koła łowieckiego jest wypłacenie odszkodowania za spowodowane przez zwierzynę łowną straty.

Rolnik musi jednak pamiętać, że może zostać zobligowany do zabezpieczenia swojego pola (np. pasem elektrycznym), które będzie chronić je przed wtargnięciem zwierząt oraz będzie podstawą do wypłacenia ewentualnego odszkodowania w przyszłości. Obwody łowieckie powinny natomiast tworzyć pasy zaporowe, które zniechęcają zwierzęta do wchodzenia na pole uprawne.

Ubezpieczenie upraw ma dużo sensu

Ubezpieczenie plonów należy traktować jako inwestycję w finansowe bezpieczeństwo swojego gospodarstwa. Warto też pamiętać, że niespełnienie obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia plonów zagrożone jest karą. Stanowi ona równowartość 2 euro w złotówkach od 1 ha.

Każdy rolnik (nie tylko ten, który ma obowiązek ubezpieczenia upraw ze względu na pozyskiwane dotacje), powinien też skorzystać z możliwości dodatkowego ubezpieczenia swoich plonów. W okresie zmian klimatycznych i nieprzewidywalności pogody, gospodarze muszą bowiem liczyć się z możliwością poniesienia strat w płodach rolnych a tym samym z utratą źródła dochodu i utrzymania.

Autor artykułu:
Marcin Jastrzębski
Dyrektor regionalny Unilink oraz ekspert ds. ubezpieczeń