Niższe kary za brak OC: projekt poselski daje na to nadzieję?
W mediach społecznościowych czasem możemy zobaczyć skargi kierowców, którzy nie wykupili na czas ubezpieczenia OC (np. zapominając, że polisa nabyta razem z autem nie ulega automatycznemu przedłużeniu). Trudno się dziwić skargom ukaranych, bo kary za brak OC są obecnie bardzo wysokie. Przypomnijmy: kierowca samochodu osobowego nieposiadający obowiązkowej ochrony przez ponad 2 tygodnie, zapłaci w 2026 roku aż 9610 zł. To kwota przewyższająca wartość rynkową najstarszych samochodów poruszających się po polskich drogach. Częściowa abolicja dla kierowców bez OC to na pewno byłoby rozwiązanie kontrowersyjne, ale pożądane przez niektórych właścicieli aut. Dlatego zainteresowanie niedawno wzbudził projekt poselski łagodzący zasady karania kierowców bez OC. Warto przyjrzeć się wspomnianej inicjatywie grupy posłów. To jednocześnie dobra okazja do przypomnienia zasad naliczania opłat karnych za brak obowiązkowej polisy.
Niższe kary za brak OC: projekt poselski zakłada dwa rabaty
Wspomniany wcześniej projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (obniżający kary za brak OC) wpłynął już do Sejmu, więc można mówić o realnej propozycji. Konkretyzując, poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz o ochronie przeciwpożarowej wpłynął do Sejmu 12 lutego 2026 r. i otrzymał numer druku sejmowego (2320).
Wiemy już zatem, jak ma wyglądać częściowa abolicja dla kierowców bez OC przewidziana przez ten projekt. Zgodnie z tym co piszą pomysłodawcy, możliwe byłoby jednorazowe obniżenie opłaty za brak OC w dwóch wariantach:
ü obniżka o 50% względem stawki wynikającej z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych pod warunkiem zapłaty kary w terminie określonym przez wezwanie, ale tylko jeśli przez poprzednie 10 lat kierowca nie był karany za brak OC
ü obniżka o 30% w razie terminowego wniesienia opłaty karnej, jeśli kierowca wcześniej był jeden raz karany za brak OC przez ostatnie 10 lat
Innymi słowy projekt zakłada, że jeśli brak ciągłości ochrony zostanie wykryty przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, kary będą podlegały stopniowaniu. Pierwszy brak OC liczony do 10 lat wstecz ma skutkować obniżką standardowej opłaty o 50%. Druga „wpadka” kierowcy przez 10 lat będzie skutkowała obniżeniem stawki karnej o 30%. Dopiero przy trzecim naruszeniu obowiązku ubezpieczeniowego w ciągu 10 lat, posiadacz pojazdu zapłaciłby 100% ustawowej stawki karnej.
Do trzech razy sztuka: to może jednak budzić kontrowersje
Jak argumentują autorzy projektu: „posiadacze pojazdów notorycznie niedopełniający obowiązków, poza dwoma przypadkami, będą zobligowani do ponoszenia opłaty w pełnej wysokości”. Gdyby analizowane przepisy weszły w życie jeszcze przed końcem 2026 roku, to punktem odniesienia dla ewentualnych obniżek (o 50% i 30%) byłyby stawki karne zamieszczone w poniższej tabeli.
Nie można natomiast przesądzać, że projekt wniesiony pod numerem druku sejmowego 2320 zdobędzie odpowiednie poparcie sejmowe i senackie, a potem akceptację Prezydenta. Wydaje się, że większe wątpliwości może budzić druga obniżka stawki karnej (o 30%) dla kierowcy, który już raz nie miał ochrony. Być może, częściowa abolicja dla kierowców bez OC powinna uwzględniać długość okresów związanych z nieposiadaniem obowiązkowego ubezpieczenia. Mniej naganne są bowiem dwie krótkie przerwy w ciągłości ubezpieczenia OC przez 10 lat (trwające np. 2 dni i 3 dni) niż jedna chociażby miesięczna.
Wysokość kar za brak OC a płaca minimalna: obecny system
Z całą pewnością przy rozpatrywaniu analizowanego projektu poselskiego możemy się spodziewać ciekawej dyskusji. Na razie warto natomiast na krótko wrócić do poniższej tabeli. Nie tylko informuje ona, jaka jest kara za brak OC w 2026 r. (kara za brak OC 2026), ale również podpowiada, kiedy kara za brak OC przekroczy 10 000 zł. Jeżeli przypomnimy sobie, że obecne stawki karne dla nieubezpieczonych kierowców są powiązane z wysokością płacy minimalnej, to nietrudno zgadnąć, dlaczego kwoty z poniższego zestawienia tak mocno wzrosły przez lata.
Przykładowo, ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych określa sankcję finansową dla kierowców aut nieposiadających OC przez ponad 14 dni jako dwukrotność „najniższej krajowej” (z zaokrągleniem do pełnych dziesiątek złotych). Tak więc prognozując poziom minimalnego wynagrodzenia dowiemy się, kiedy kara za brak OC przekroczy 10 000 zł. Zakładając zachowanie obecnego systemu, dziesięciotysięczna podstawowa stawka karna jest prawdopodobna już w 2027 roku.
O ubezpieczeniach pisze od 2014 r. Zajmuje się również tematyką nieruchomości i finansów osobistych. Studiował ekonomię oraz finanse i rachunkowość. Jest autorem artykułów, wypowiedzi i analiz ubezpieczeniowych publikowanych przez liczne media internetowe (np. RP.pl, Bankier.pl, Fakt.pl, Infor.pl, Bank.pl) oraz tradycyjne (m.in. Rzeczpospolita).
Zobacz podobne artykuły